Czy carry trade umarł? W co inwestować w dobie niskich stóp procentowych

Czy carry trade umarł? W co inwestować w dobie niskich stóp procentowych

Ostatnio coraz więcej dostaję od Was zapytań czy mimo niskich stóp procentowych nadal stosuję strategię carry trade? Odpowiedź zawsze jest twierdząca. Bo to jedyna strategia fundamentalna, która działa na rynku walut.

Czym jest carry trade?

W najprostszym ujęciu jest to strategia wykorzystująca różnice w poziomie stóp procentowych pomiędzy dwoma walutami. U jej podstawy leży teza o umacnianiu się (uwzględniając punkty swapowe) walut wysokoprocentowanych w stosunku do walut niskooprocentowanych. Oprocentowanie mierzymy poziomem rynkowych stóp procentowych lub poziomem oficjalnych stóp procentowych podawanych przez banki centralne. Badania pokazują, że punkty swapowe, czyli (zwów trochę upraszczając) różnica między oprocentowaniem dwóch walut tworzących parę walutową, dają inwestorowi korzyść podobną do dywidendy, którą wypłacają akcje. Taka „dywidenda” może znacznie przyczynić się do zwiększenia stopy zwrotu z inwestycji, że niejednokrotnie zysk z punktów swapowych (lub w przypadku akcji – z dywidendy) będzie wyższy niż stopa zwrotu ze zmiany ceny, co dobitnie widać na poniższym przykładzie:

strategia long aud nzd

Z powyższej symulacji wynika, że inwestując 15 lat temu w waluty, które mają co do zasady wysokie oprocentowanie (AUD, NZD), w stosunku do walut, które generalnie mają niskie oprocentowanie (CHF, JPY), osiągnięty zysk całkowity pochodził głównie z punktów swapowych (żółta linia). Niebieska krzywa oznacza całkowity zysk z inwestycji, a pomarańczowa zysk ze zmiany ceny pary walutowej. Generalnie tak prosta strategia (typu buy and hold) dałaby zysk średnio 4% rocznie – fajerwerków nie ma, ale chodzi w udowodnienie skuteczności carry trade. Carry trade sprawdzała się najlepiej do 2007 roku, kiedy na rynku były wysokie stopy procentowe. Jak zatem dziś wykorzystać strategię carry trade – gdy trudno znaleźć atrakcyjny yield na rynku?

Gdzie szukać carry trade?

Z pomocą w poszukiwaniu yieldu przychodzi nam stare porzekadło giełdowe: „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Innymi słowy kupuj waluty krajów, które będą podnosiły stopy procentowe, a sprzedawaj waluty krajów, które będą obniżały stopy procentowe. Z wyborem takich krajów jest pewien problem dla inwestora detalicznego. Ja będę posiłkował się krzywą OIS-ów (overnight index swap) dla poszczególnych walut, która pomoże mi w prostu sposób wyszukać waluty kajów, które będą (bazując na podstawie wycen OIS na poszczególne terminy) podnosiły i obniżały stopy procentowe:

ois2 ois1

Z powyższych wykresów wynika, że krzywe rosnące maja wyłącznie USD i GBP (czyli inwestorzy spodziewają się podwyżek stóp w ciągu najbliższego roku). Rynek OIS wycenia, że pozostałe waluty będą obniżały stopy procentowe. Wybrałem więc te dwie, które mają obecnie niskie stopy (żeby nie płacić swapu) oraz mają względnie silnie ujemnie nachylone krzywe, czyli EUR i JPY. Zobaczmy w jaki sposób portfel złożony w 50% w USD, w 50% w GBP i na krótko po -50% w EUR i JPY zachowywał się w ostatnim roku:

strategia long usd gbp

WOW! stopa zwrotu 10,85% w rok przy odchyleniu standardowym 6,05%!!!! To jest czadowy wynik. Pamiętajcie, że to jest bez dźwigni!!! Wszystkie przedstawione przeze mnie symulacje nie uwzględniają stosowania dźwigni finansowej i odsetek od środków, które nie byłyby wykorzystane pod depozyt zabezpieczający (czyli jakieś dodatkowe 2% rocznie). Hmm, czyli carry trade jeszcze nie umarł 🙂

Zachęcam do pogłębiania wiedzy odnośnie sposobów prognozowania stóp procentowych, bo potrafiąc prognozować stopy procentowe będziesz potrafił prognozować kursy walut. Zacznij naukę od bezpłatnego e-booka: Podstawy Analizy Fundamentalnej forex >> Natomiast w szkoleniu VIDEO: Analiza Fundamentalna Forex >> szczegółowo omawiam metody prognozowania kursów walut.

Podziel się

O autorze

Doradca Inwestycyjny, Makler Papierów Wartościowych, Doktorant
autor e-booka: Podstawy analizy fundamentalnej forex
Od 2005 roku na rynkach finansowych. Specjalizuje się w inwestowaniu na rynku akcji. Doświadczenie zdobył w renomowanych instytucjach rynku kapitałowego takich jak domy maklerskie i towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Obecnie, jako niezależny ekspert - prowadzi konsultacje i szkolenia dla inwestorów i firm oraz pracuje jako zarządzający funduszami akcyjnymi i absolutnej stopy zwrotu w Copernicus Capital TFI S.A.

Pokaż wszystkie artykuły autora: Marcin Bogusz

8 comments

  1. Lukasz

    Ale to co opisujesz to nie jest carry trade, poza tym nie ma jakiegos bardziej kompleksowego badania historycznego co sie stalo kiedys tak inwestujac. Ogolnie problemem z carry jest ustawiania stopow i kontrola drawdownow dlatego rzadko uzywa sie tej strategii inaczej niz w multi strategicznym portfelu bo nie generuje ona dobrych zwrotow ani niskich drawdownow.

    1. Lukasz

      Jeszcze dla kompletnosci jest kilka biasow:
      – bazujesz wyniki historyczne na danych OIS obecnych (look ahead bias) – wcale nie wiemy czy OIS wygladaly tak rok temu
      – wybierasz tylko dwie pozycje dlugie i dwie krotkie
      – wybor jest arbitralny a nie systematyczny
      – cala przestrzen instrumentow tez jest mala
      chyba wiecej problemow nie znalazlem 🙂

  2. Lukasz

    Ale ogolnie pomysl mi sie bardzo podoba i jest chyba nie istnieje w blogosferze quant’owej (ja nie znalazlem) +1 za pomyslowosc


    1. Post author
      Marcin Bogusz

      Łukasz, Twoje uwagi są słuszne, jednak w tak krótkim artykule nie chodziło mi o dogłębne poruszenie zagadnienia. Chodzi bardziej o zarzucenie tematu i zainteresowanie nim czytelników (żeby wyjść poza analizę techniczną).
      Co do badań nt. carry, to polecam lekturę Deutsche Bank o indeksach walutowych (i etfach) http://cbs.db.com/new/docs/Harvest-Mar2008.pdf
      lub lektura raportu Goldmana: http://kurmis.org/tmp/GS%20FX%20Monthly%20Paperweight%202013.03.15.pdf (s. 58).

Comments are closed.